Możemy liczyć tylko na siebie. 

Możemy liczyć tylko na siebie. 

Politycy partii rządzącej zadarli z niewłaściwymi osobami. Dwaj młodzi mężczyźni Adrian i Kuba wraz z protestującymi w Sejmie, są zaprawieni w boju. Wiedzą, czym jest cierpienie, czują ból, złość, te silne emocje pracują w słusznej sprawie. Protestujący wiedzą, że tylko determinacją mogą polepszyć swój byt. Marek Kuchciński w klimatyzowanym gabinecie walczy w pracy od 8 do 16.

Protestujący, walczą od szóstej rano, gdy biorą leki, mają badania, szarpią się z poręczą w kiblu na schodach, na których nie ma podjazdu. Walczą, aż zasną i to nie koniec, bo często nie mogą spać, a do szóstej nie wiele czasu. Walczą o to, aby funkcjonować produktywnie w społeczeństwie. Chcą cieszyć się i korzystać z danej im krótkiej chwili życia. Dokładnie tak, jak każdy z nas. Ich niepełnosprawność nie jest darem z nieba ani karą. Niepełnosprawność może spotkać każdego z nas i naszych bliskich. Tak po prostu było, jest i będzie.

Protestujący w Sejmie, ekolodzy przypinający się do ciężarówek z drewnem, maszerujące parasolki, białe róże, „Obywatele RP”, Piotr Szczęsny i inni, którzy zrozumieli, że siła i nadzieja tkwi w inicjatywach obywatelskich, stowarzyszeniach, fundacjach.

Czy My ci zdrowi, zdamy egzamin z człowieczeństwa i obywatelstwa?

Wszelkie odwoływanie się do “sumienia” tej władzy, aby się opamiętała, są bezskuteczne. Arystoteles twierdzi, że: Na to, by obywatele stawali się dobrymi i cnotliwymi, wpływają trzy czynniki; są nimi: natura, przyzwyczajenie, rozum. To rozum określa naszą naturę poprzez czyny i wypowiadane słowa.

Tej władzy ewidentnie brakuje rozumu, którego na dodatek nie zamierzają szukać.

Czy Prezydentowi instynkt podpowiada, że to jest dobry moment, aby po raz kolejny poćwiczyć bieg przez płotki? Czy kochany marszałek, aby zapewnić lepsze wyniki, podniesie poziom barierek?

Pisowską naturę określają śpiący na posadzce sejmowego korytarza niepełnosprawni. Określa ich widok odchodzącej w smutku plutonowej Armii Krajowej Wandy Traczyk — Stawskiej, która oddała protestującym cenną pamiątkę, maskotkę z dzieciństwa.

Naprawdę takiej chcemy rzeczywistości? Świata, w którym szykiem mody są wymiętolone buty prezesa? Świata, w którym najcenniejszą ambrozją jest mieszanka zapachu naftaliny i kadzidła, a całość jest miksowana przez radiowego didżeja z Torunia, który dzięki uprzejmości mediów TVP, może szerzyć swoje dzieło na cały kraj?

Ciemny lud i tak to kupi, zakłada pisowska propaganda i na dodatek sam za to zapłaci.

 

 

          

Pisowska moralność żywiąca się ciałem Jezusa.

Inicjatorka i pomysłodawczyni „Sejmu dla Dzieci i Młodzieży „Joanna Ochojska kobieta, która mimo swoje niepełnoprawności pomaga ludziom na całym Świecie, w Polsce nie została wpuszczona do Sejmu. Żeby było bardziej patologicznie, marszałek ukarał i postawił do kąta młodzież, odwołując obrady, do których przygotowywali się przez pół roku, startując w konkursach…

PiS ma poważny problem, „jestem dalej na służbie”, powiedziała plutonowa. Takich ludzie jak Pani Wanda, Adrian, Kuba i im podobnych nie ignoruje się. To inteligentne i wrażliwe osoby, które są gotowe ponieść wszelkie konsekwencje w walce o swoją godność, możliwość zostania kim tylko chcą i mogą być. Pojedynczy bohaterowie tacy jak Piotr Szczęsny, medycy, ekolodzy, uczciwi politycy, to ludzie, którzy żyją dla idei, otwarci na krzywdę drugiego człowieka, empatyczni.

Stephen Hawking, który zmienił oblicze niepełnosprawności na świecie, miał szczęście i dostał  szansę.

Ilu wśród nich jest takich, którzy mogliby zmienić świat, ale nie mają takiej możliwości? Jak premier Polski, wraz z dzielnymi biskupami chcą chrystianizować Europę, skoro nie potrafią im spojrzeć prosto w oczy, nie spuszczając po chwili skrępowanego wzroku? Władz traktuje niepełnosprawnych jak trędowatych, zastawia ich parawanami, tak by nie psuli obrazu „narodowego” stada.

W którym miejscu mamy tu do czynienia z wartościowymi chrześcijańskimi, szanowni katolicy? Czy aby być wrażliwym na krzywdę innych, potrzebna jest dodatkowa klauzula sumienia, która paragrafem nakaże współodczuwanie?

W tle widać obrazek papieża Jana Pawła II.  Po której stronie stoi nauka papieża Jana Pawła II? Po stronie bolszewickiej władzy, czy po stronie ludzi niepełnosprawnych? Dlaczego ta władza panicznie boi się autorytetów i ludzi o wrażliwych sercach?

Ile warte jest życie i szczęście tej grupy społecznej? Czy Dama z Łasiczką jest droższa?

To już było i tak samo się kończy.

W dniach 27-30 stycznia 1990 roku w Sali Kongresowej w Warszawie odbyły się obrady XI – ostatniego Zjazdu PZPR, podczas którego podjęto uchwałę o zakończeniu działalności partii. Po obradach zjazdu ostatni I sekretarz KC PZPR Mieczysław Rakowski powiedział historyczne słowa: “Obecność PZPR w życiu narodu i kraju traktujemy jako zakończoną. Sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wyprowadzić”. PZPR przestała istnieć po ponad 40 latach (powstała w 1948 r. z połączenia Polskiej Partii

 

Polecam obejrzeć ten filmik zwłaszcza tym którzy nie pamiętają tamtych czasów. Warto zobaczyć, z czym się mierzymy i przed czym protestujemy.

Please follow and like us:

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *