“Nie ma nic gorszego aniżeli aktywna głupota.”… która rządzi

“Nie ma nic gorszego aniżeli aktywna głupota.”… która rządzi

Kto ma trzy klepki w jednej kolejności, po prostu wie, że władza ma wobec nas złe intencje. Sposób, w jaki traktowani są strajkujący, jest nie do zaakceptowania. Wystarczyło kilka dni protestu rodzin dzieci niepełnosprawnych w sejmie, aby pisowska retoryka sukcesu i otwartości legła w gruzach. Opadająca fatamorgana odsłonił prawdziwą twarz dzieła Kaczyńskiego, które nasiąknięte jest jak gąbka niebywałym, wręcz patologicznym, cynizmem.

Ludzie mają dosyć tej demolki, jaką urządza prezes i jego czekiści. Kaczyński popełnił zasadniczy błąd, nie docenił czynnika ludzkiego. Jako rodacy możemy się nie lubić, ale jedno jest pewne, mimo różnić poglądów nie lubimy, gdy władza kradnie i ignoruje obywateli.

Rzeczniczka rządu, pani Kopcińska w przypływie fałszywej troski do protestujących w Sejmie zaprezentował całej Polsce, jak się nie prowadzi negocjacji. Przedstawicielka umysłu zbiorowego Prawa i Sprawiedliwości powiedziała rodzicom, że ich niepełnosprawne dzieci są dla rodziców nieszczęściem: “Prawie każdy z nas ma do czynienia z nieszczęściem takim, jak państwo”. Natychmiast na ten elementarny brak empatii, zareagowały wzburzone i dotknięte do żywego matki: “Nasze dzieci nie są naszym nieszczęściem!”  

Rząd jest kompletnie bezradny w konfrontacji z protestującymi, więc robi to co potrafi najlepiej – manipuluje. Znajdują swoich niepełnosprawnych, podpisują z nimi porozumienie, które sami zredagowali i oświadczają, że sprawa jest załatwiona, a protestujący mają się rozejść do domów.

Rząd pokazuje, że osiągnął porozumienie z „dobrymi” osobami niepełnosprawnymi, bo ze „złymi”, okupującymi Sejm, nie da się rozmawiać. To obrzydliwe, ale propaganda ma swoje prawa (notabene zobaczymy, czy opinia publiczna kupi takie dzielenie na dobrych i złych). 

Ewa Siedlecka “Propaganda i łamistrajki”

Co jeszcze muszą powiedzieć protestujący, żeby dotarło do PiS i jego zwolenników, że ten protest to egzamin z człowieczeństwa, a nie walka wyborcza? Bezrefleksyjne powtarzanie o tym, że za poprzednich rządów było jeszcze gorzej, to żałosna próba racjonalizowania złodziejskich praktyk władzy… bo oni kradli, więc nam też wolno kraść.

– Premier Tusk powiedział, że musi zabrać z dróg, by dać rodzicom niepełnosprawnych. Teraz się mówi, że trzeba zabrać bogatym. Tak nie można robić.  – mówi Iwona Hartwich, która z niepełnosprawnym synem okupuje Sejm.

– W 2017 r. przyjechaliśmy do pani Beaty Szydło. Byłam na łączach z panią Beatą Kempą, która zapewniała nas, że dojdzie do spotkania. A delegacja nawet nie została wpuszczona do kancelarii premiera. Osoby niepełnosprawne zawsze są spychane na margines. Zawsze – mówiła Hartwich.

W osiedlowym sklepie stojąc w kolejce, usłyszałem, jak komentowany jest protest w Sejmie przez zagorzałych zwolenników PiS. Komentarz brzmiał mniej więcej tak: A co te k@rwy jeszcze chcą? Mało im? Do domu dziećmi niech się zajmą. Prawda, że brzmi znajomo? Okazuje się, że są tacy ludzie, którzy podzielają poglądy władzy w całej rozciągłości.

Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, nie kłam, nie kradnij i zrozum, że miłuj bliźniego jak siebie samego, oznacza dwa odrębne obiekty do kochania: ty i oni. Ci protestujący w sejmie ci najsłabsi, ci bliźni, którzy bez pomocy innych nie są w stanie funkcjonować. Gorzej, gdy się nie kocha siebie, jak wtedy obdarować bliźniego swego uczuciem, którego się nie zna? Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone, to prawdy oczywiste i uniwersalne dla naszego gatunku.

Nawet gdyby Orwell z Mrożkiem zagrali u Barei główne role, to i tak nie przebiliby telenoweli kręconej na żywo: “PiS – wybrane dzieła i cytaty”

PiS już dawno odleciał. Dla nich nie ma znaczenia czy protestują lekarze z pacjentami, czy niepełnosprawni z rodzinami, są brutalni w działaniu, pozbawieni empatii bez podstawowej umiejętności współodczuwania i akceptacji odmienności poglądów. W “rewolucyjnym” szale niszczenia wszystkiego wokoło siebie nie są zdolni do refleksji i oceny szkód, które robią.

Tym bardziej irracjonalnie brzmią pisowskie propozycje zmiany Konstytucji.

W projekcie PiS katalog sytuacji, w których można ograniczać wolności obywatelskie w zasadzie jest otwarty. […] Jest to propozycja idąca w kierunku zakończenia demokracji w Polsce. 

W art. 21 czytamy: “W przypadkach określonych w ustawie sąd może nakazać poddanie osoby, która ze względu na zaburzenia psychiczne stwarza zagrożenie dla życia, zdrowia lub nietykalności cielesnej innych osób, zabiegom medycznym zmniejszającym to zagrożenie”. Jakich zabiegów? Lobotomia? Kastracja?

W związku z zaostrzonymi środkami bezpieczeństwa, do protestujących nie zostali wpuszczenie psycholodzy chętni udzielić im wsparcia psychicznego.

Dotychczasowe afery, które zniknęły z pierwszych stron portali, nie znikły w realu, pracują w tle, tak samo, jak idiotyczne pomysły z daninami. Najgorsze jest to, że oni nad tymi głupotami i tak pracują.

PiS czerpie pełnymi garściami z bolszewickich metod: prześladowanie obywateli, zastraszanie opozycji, konfliktowanie środowisk społecznych, budowanie siatki sygnalistów, kontrola nad całym aparatem państwowym. Znakiem firmowym Prawa i Sprawiedliwości stało się połączenie pychy z pogardą i cynizmem, całość prezentuje się na tle jarmarcznego katolicyzmu, którego osią wielbienia jest kłamstwo o zamachu.

Prawdziwą miarą człowieczeństwa nie jest ani inteligencja, ani to, jak wysoką pozycję potrafi człowiek osiągnąć na tym szalonym świecie. Nie, prawdziwą miarą człowieczeństwa jest to, jak szybko potrafi on reagować na potrzeby innych i jak wiele daje z siebie. 

Anthony Peake

PiS nie jest ani inteligentny, ani wrażliwy na krzywdę innych, a mimo to rządzi Polską, jak to świadczy o nas?

Please follow and like us:

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *