Nowa zabawka władzy: fumigacja?

Nowa zabawka władzy: fumigacja?

Strajk w Sejmie rodziców dzieci niepełnosprawnych, ukazuje prawdziwą twarz PiS. Rodzice dobrze wiedzą, jak ważna jest determinacja i są w tym dobrzy jak mało kto. Nauczyli się bycia zdeterminowanymi, walcząc o godne życie dla swoich dzieci, więc władza ma problem.

Przestały działać mantry; „a przez ostatnie osiem lat…” i czarowanie obietnicami z wyborczej pepeszy, które brzmią w obecnej sytuacji jak popiskiwanie myszy pod miotłą. Fakty są takie, że Prawo i Sprawiedliwość kłamie przy każdej okazji, nawet gdy nie musi, to i tak kłamie i kłamać będą dalej, bo ich ukryte intencje nie wytrzymują konfrontacji z życiem codziennym.

Ponoć Kaja Godek jest w szpitalu, co nie oznacza, że prawnicza machina”Ordo Iuris” przestała działać i nie może chodzić.

Protestujący chcą spotkać się z prezesem Kaczyńskim, który zgodnie ze słowami minister Rafalskiej jest wrażliwy i ma złote serce. Jarząbek w kobiecej wersji: czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się nasz prezes przemęcza w byciu wzorcem ludzkiej dobroci. Wszystkiego przypilnuje, strajkującym ograniczy dostęp do toalety, a mimo to niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!

Tak mniej więcej brzmi standardowa wypowiedź polityka PiS, gdy trzeba zaklinać fakty, które są sprzeczne z wizją i interesem doraźnym obozu władzy i biskupów.

Głęboko katolicki, modlący się w kościele, marszałek Kuchciński, to PiS w pigułce.

Kuchciński wskazał palcem, że opozycja to plaga szczurów i atak cudzożywnych grzybów, które wielkoduszna władza musi tolerować, mimo że powinno się przeprowadzić masową fumigacją. “Niestety, tak nie da rady, wiecie towarzysze, rozumiecie, demokracja!” Marszałek tłumaczy się, że miał co innego na myśli, niż to, co powiedział. Szkopuł w tym, że powiedział to, co naprawdę myśli każdy pisowiec o opozycji, którą traktują jak upierdliwe insekty.

Kaczyński, dealer nienawiści

Obóz władzy codziennie pokazuje, że upadek moralny jest wielowymiarowy. Po zdarciu otoczki z fałszywego patriotyzmu i cynicznej religijności, wychodzi ich prawdziwa natura. Widać to w podejściu do kobiet, Puszczy Białowieskiej, do stadniny koni w Janowie, do bezmyślnych myśliwych, do zamordowanego człowiek na komisariacie, do przekrętów finansowych. Powtarzane kłamstwo o tym, jak bogata stała się Polska za rządów PiS, wraca ze zdwojoną siłą. Matematyka jest bezlitosna, PiS ukradł pieniądze, które zamiast pracować na korzyść obywateli, pracują, ale na korzyść partii PiS.

Skoro PiS trąbi, że na jakimś odcinku “Dobrej Zmiany” odnosi oszałamiające sukcesy to oznacza, że jest wręcz odwrotnie.

Tymczasem bokiem przemknęła wieść o tym, że Nagrodę Kisiela w kategorii Polityk, otrzymał Jarosław Kaczyński. Patronatem nagrody jest tygodnik Wprost, mimo że rodzina Stefana Kisielewskiego wraz z fundacją jest przeciwna ich patronatowi, tygodnik nadal przyznaje nagrody.

Prezes nagrody nie odebrał osobiście tylko wysłał list, w którym między innymi pisze tak:

Państwa wskazanie jest kolejnym potwierdzeniem tego, że Prawo i Sprawiedliwość, ugrupowanie, na którego czele mam zaszczyt stać, właściwie zdiagnozowało naszą rzeczywistość i obrało słuszną drogę. – podkreślił Kaczyński.

Było przecież rzeczą arcynienormalną, arcyniemoralną, i arcynieuczciwą przymykanie przez tyle lat przez naszych poprzedników oka na proceder okradania budżetu państwa, czyli okradania nas wszystkich z kilkudziesięciu miliardów złotych rocznie.

Kompletne odwrócenie znaczenia wypowiadanych słów. Kaczyński z Kuchcińskim nie muszą się wysilać w wymyślaniu tych pokrętnych diagnoz składających się z insynuacji półprawd i kłamstw, oni zdają relacje z tego, co robią, a biskupi dzieło destrukcji uświęca dętymi kazaniami, które też mają odwrócone znaczenie.

– Prośmy Boga, aby przemienił serca tych naszych braci i sióstr, którzy zamiast miłować – złorzeczą. Zamiast prowadzić dialog racji i jakiejś logiki i zdrowego umysłu, wybierają dyktat negacji. Skarżą do obcych na domowe sprawy, nie ukrywają satysfakcji, kiedy Ojczyzna nasza jest krzywdzona, poniewierana, oskarżana, stawiana pod pręgierzem niesprawiedliwych oskarżeń. Nie chcą pamiętać o tym, że o matce nie mówi się źle. Matkę się wspomaga, o matkę się dba i z szacunkiem, miłością oddaniem całuje się jej dłonie. Ojczyzna nie może być domem nowej niewoli

abp Sławoj Leszek Głódź.

Głódź rozdziera szaty i opisuje obóz rządzący, który się nie cofnie. Będą brnąć dalej, aż dopną Tuska i sprawią, że ludzie dostaną amnezji i uwierzą w zamach i w zbawczą moc Jarosława Kaczyńskiego.

Please follow and like us:

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *