Kaczyński, dealer nienawiści

Kaczyński, dealer nienawiści

Przemowy prezesa nie mają już znaczenia. Znaczenie ma to, co Kaczyński zrobił z Polską. Dopuścił do władzy prymitywnych ludzi bez kwalifikacji za to prostych w obsłudze i oddanych.

– Nie może być najmniejszej tolerancji na nadużycia. Tu trzeba bezwzględnego zdecydowania. Nie możemy na nic przymykać oczu.

Apelował Kaczyński, kończąc demontaż Polski.

Mądry wie, głupi wierzy, a hipokryci manipulują, ot i cała tajemnica “sukcesów” PiS. Ci ludzie wiedzą, że ich czas właśnie dobiegł końca.

“Rewolucja” wkroczyła w ostatni etap — zaczyna pożerać własne dzieci. Konwencja potwierdziła, że partia jest w rozsypce. Przyparty do muru Kaczyński z wojną partyjną na karku, niesfornymi posłami i ministrami traci to, na czym mu całe życie zależało — kontrolę nad partią nad wrogami i nad tym wszystkim, czego się boi. Dlatego trzeba pokazać czekistom, że dobra zmiana ma się dobrze, a dojna jeszcze lepiej.

Pamiętajcie towarzysze, jak nie lewą ręką przez prawe ramie, to prawą pod kolanem, ale kasa będzie płynąć, tak jak było ustalone.

Doszliśmy towarzysze do jakiejś prawdy być może nie pełnej, ale najważniejszą obietnicę wyborczą — dorwać przed wyborami Tuska — musimy spełnić.

Tego wymagają pomniki i pamięć o moim zamordowanym świętej pamięci bracie.

Przestała działać metoda kija i marchewki. Obok gniewu Gorszego Sortu budzi się inny gniew, tych, którzy zorientowali się, że zostali zrobieni w wała, a ich inwestycja w Dobrą Zmianę” okazała się prymitywnym oszustwem. Nikt tak do końca nie wie, do jakiego stopnia rozkradają majątek narodowy, skoro zajmują się paserstwem dzieł sztuki, to są gotowi na każdy przekręt, który im przyniesie wymierną korzyść.

Zagoniony do koziego rogu prezes eskaluje konflikt, tworząc nowe wątki i odświeżając stare. Kaczyński otworzył oficjalnie start kampanii wyborczej, która przerodzi się w grillowanie skorumpowanej i nieudolnej władzy.

Ilość konfliktów i afer pisowskich nie może przysłonić krzywd wyrządzonych Obywatelom i opinii Polski na arenie międzynarodowej. Konflikt z Unią, rozbrojenie Armii. Wzywanie do prokuratury byłych Prezydentów, pierwszy w wolnej Polsce więzień polityczny, odbieranie immunitetów posłom za to, że wypełniają swoje obowiązki. Żałosna i niebezpieczna gra, w której traci Suweren, próby ratowania za wszelką cenę poparcia po ujawnieniu afer finansowych i upadku bredni o zamachu.

To wszystko pic na wodę fotomontaż. Kaczyński zaplątał się w sidła własnych kłamstw. Episkopat i Kaja Godek domagają się spełnienia obietnic wyborczych. Sekta smoleńska zaczyna budzić się i chce prawdy. Z uwagi na krewki charakter środowiska, złość może przerodzić się w agresję.

Tego ministra od policji trzeba zwolnić z samego rana. Albo jeszcze dziś – denerwował się do telefonu uczestnik smoleńskiego marszu pamięci.  Jak nas potrzebowaliście, to byliście mili, a teraz to już nie?!… kolejka, w której stoi mężczyzna nie prowadzi nigdzie. A raczej prowadzi – do kolejnej grupy policjantów, którzy mówią, że „przejścia nie ma i nic na to nie poradzą”… Pada okrzyk: „Czego się tak boicie?”… To jakieś szaleństwo. Gdzie to było mówione i komu?… Jak oni nas traktują?

źródło oko.press

Tego ministra od policji trzeba zwolnić z samego rana… Wyborcy tak mocno utożsamili się z rewolucją Kaczyńskiego, że tkwią w przekonaniu o własnej mocy sprawczej, jeden telefon i zły minister znika z samego rana.

Kłamstwo o zamachu w Smoleńsku to lekcja, którą powinno się sumienie przerobić 

Kaczyński chce zamach poddać procesom symetryzowania. Chce rozmydlić kłamstwo i zasłonić je pomnikami. Natomiast kapłan sekty smoleńskiej Antoni potwierdził, że dalej będzie kiwać swój elektorat, wybuchowymi fantazjami.

Na całe szczęście tak się nie da. Kłamstwo tego kalibru musi być wyjaśnione, tego wymaga zwykła ludzka przyzwoitość i powaga państwa Polskiego.

Macierewicz w chwili szczerości powiedział do generała Pytla: „Wiem, że jest pan inteligentnym człowiekiem. Doskonale pan wie, że zamach smoleński to tylko narzędzie polityczne”. Kaczyński dał dostęp do największych tajemnic państwa, patologicznemu kłamcy. Człowiekowi, wobec którego formułowane są oskarżenia o współpracę z obcym wywiadem. Przez osiem lat drenowali zamach i grzali swój elektorat, aby ten uwierzył, że za zamachem stoi  Tusk z Putinem.

Putinowi pasuje tak, jak jest. Nie musi nic robić, sami sobie skoczyliśmy do gardeł.

O „zamachu” wiemy jedno, że jest to kłamstwo, które zostało skonstruowane w celu zdobycia władzy i zakłamania historii o tym, kto był bohaterem, a kto draniem. Przez 96 miesięcy tuż przed dziesiątym każdego miesiąca wychodził na scenę Macierewicz i snuł zamachowe opowieści z mchu i paproci, z których wynika, że jednak jakieś tam wybuchy były, mimo że fakty mówią coś zupełnie odwrotnego.

Zwolennicy Macierewicza zostali potraktowani jak idioci, którzy nie potrafią zapamiętać, że systematycznie co miesiąc słyszeli o ujawnieniu tajemniczych dowodów na zamach. Żaden dowód nie został przedstawiony a raport techniczny, jest gwoździem do trumny mitu założycielskiego Prawa i Sprawiedliwości. Macierewicz został wystawiony na pośmiewisko, redakcja rządowej TVP info dostała przykaz, aby ignorować wynurzenia Antoniego.

Mignęła mi wypowiedź nawróconego pisowca o tym, aby zakopać podziały. Wybaczyć sobie i obchodzić razem uroczystości na Placu Piłsudskiego. Prezydent Duda twierdzi, że Pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej jest nasz wspólny, wierzę, że będzie nas jednoczył niezależnie od poglądów, barw politycznych, bo on jest wszystkich i dla wszystkich.

Magiczne myślenie

Po dziewięćdziesięciu sześciu miesięcznicach, w trakcie których manipulowano narodową tragedią, Suweren ma powiedzieć pobite gary i stanąć wspólnie przed pomnikiem, który jest wynikiem kłamstwa. Symbolem pisowskiego upadku, pod którym mamy wspólnie z posłanką Pawłowicz w zadumie modlić się na Placu, który został przejęty z naruszeniem prawa, po to, aby postawić tam pomnik bez społecznych konsultacji w trybie samowoli budowlanej… bo ktoś musi być mądrzejszy?

Od kilku dni symetryści wraz z PiS-em mówią o powszechnym porozumieniu wokoło katastrofy smoleńskiej. W tym samym czasie Macierewicz  opowiada o wybuchach, pseudouczony spec z podkomisji od nie wiadomo czego twierdzi, że wybuchy były, a brak dowodów na to, jest najlepszym dowodem, że wybuchy były.

Nawet jeśli znajdzie się taka osoba, która nie będzie się zgadzać z treścią raportu, to z punktu widzenia wiarygodności raportu, nie ma to znaczenia.

 Macierewicz

Wszelki próby komunikowania się z tak absurdalną retoryką, są z góry skazane na porażkę. Przytaczanie faktów, które obalają kłamstwo smoleńskie, nie ma sensu, ponieważ ta wiedza jest powszechna [stenogram z kokpitu ]. Katastrofa w Smoleńsku została sprofanowana przez PiS i bezdusznie naznaczona kłamstwem, insynuacjami, fałszywymi oskarżeniami. Ktoś, kto myśli, że w takiej atmosferze jest szansa na porozumienie skłóconych stron sporu, jest naiwny.

Nowa pomysł jest taki, żeby rozmyć odpowiedzialność za kłamstwo smoleńskie na cały Naród.

Tak się nie da, ten proceder wspierali ludzie znani z imienia i nazwiska. Prawdę tę powiedział na konferencji podkomisji 10 04 2018 roku dziennikarz Gazety Wyborczej pan Czuchnowski:

Obóz władzy demoluje ustrój Polski. Z poziomu urzędnika państwowego można łamać normy społeczne i moralne. Wygadywać kłamstwa, prześladować opozycję, kraść publiczne pieniądze, a dziennikarz jest od zadawania takich pytań, aby oszust nie stracił komfortu łgania, bo etykieta, bo demokracja, bo poprawność, bo prawda leży gdzieś pośrodku.

Symetrystom plączą się myśli. Prawda leży tam gdzie leży i nie ma racji.

Przebaczenie jest potrzebne, ale po przyznaniu się do winy i wymierzeniu kary, powiedział Kaczyński i ma rację. Ukrywanie i trwanie w egoistycznym kłamstwie nie wymaże jego skutków. Rany się zaogniają, ofiary kłamstwa cierpią, rośnie złość i frustracja.

 

Zamordowanie 96 osób, w tym prezydenta i innych to niesłychana zbrodnia.

Każdy, kto chociażby przez matactwo czy poplecznictwo miał z tym coś wspólnego, powinien ponieść konsekwencje.

Jedyną teorią, która wszystko wyjaśniała był wybuch.

 Jarosław Kaczyński,

Mit założycielski to fotomontaż z obrazu Polski zrobiony przez jednego człowieka. Wbrew faktom, wbrew zapisom z kokpitu i wbrew zdrowemu rozsądkowi mit o zamachu funkcjonuje, bo wiara w zamach dała wyznawcom Kaczyńskiego i Rydzyka poczucie godności i potwierdzenie, że “sprawcy” ich cierpień są bezwzględnymi mordercami.

Please follow and like us:

Facebook Comments

One thought on “Kaczyński, dealer nienawiści

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *