Zdrajcy Narodu, ale kto?

Zdrajcy Narodu, ale kto?
hui
Historia lubi się powtarzać, a w przypadku Polski nagminne. I nic dziwnego skoro w kółko rozdrapujemy historyczne rany i pielęgnujemy dualistyczną „moralność” katolicką. Polska doświadczyła piekła wojny wywołanej przez nacjonalizm w brunatnej koszuli i widać, że Naród zapomniał, bo po ulicach zmiecionej przez wojnę Warszawy, maszeruje nowe pokolenie nacjonalistów, są bardziej radykalni i bardziej „patriotyczni”. Milcząca akceptacja Episkopatu na używanie logo ich Kościoła do propagowania faszyzmu, czyni biskupów odpowiedzialnymi za konsekwencje tegoż przyzwolenia.

Art. 13.

Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

PiS tak nam urządził rzeczywistość, że prawo działa przeciwko obywatelom. W chorym i dysfunkcyjnym państwie Kaczyńskiego granice tego, co racjonalne nie istnieją. Liczy się brunatny bezrefleksyjny “patriotyzm”, który opiera się na lęku i rodzącej się z niego agresji. Zgorzkniały i pełnym nienawiści człowiek, który kłamstwami i podstępem zdobył władzę, obraża obywateli epitetami animalnymi, świadomie nakłania do łamania Ustawy Zasadniczej, na którą składał przysięgę poselską… “Tak mi dopomóż Boże”

Kto tu jest zdrajcą?

Jak nazwać polityków, którzy świadomie łamią Ustawę Zasadniczą, dzięki której uzyskali mandat, jak nie zdrajcami?

zdrajca

1. «ten, kto zdradza swój kraj, naród itp.»
2. «ten, kto odstępuje od wyznawanych ideałów, wartości itp.»
3. «o kimś, kto oszukuje kogoś»

PiS z nawiązką wyczerpuje pojęcie zdrajcy.

Kaczyński nie lubi sobie brudzić rąk, więc sprawy oddał w ręce policji i bandytów.

Prezes chce wywołać rewolucję i dlatego wysyła na pierwszy front takich prostaków jak Suski, Błaszczak, Pawłowicz, aby drażnili społeczeństwo swoim chamstwem, butą i ignorancją.

Maszerujący faszyści pod sztandarem Falangi, to konsekwencja rządów PiS i Kościoła Katolickiego, który cały czas szkoli nowe pokolenie, tych co dzisiaj krzyczą; Chcemy Boga i dla równowagi; “Jebać pedałów!” i “Precz z żydostwem.” Ciekawe czy ten ostatni okrzyk dotyczy też najbardziej znanego na świecie Żyda Jezusa Chrystusa? Czy manifestanci w kominiarkach z racami w rękach, wznoszący rasistowskie okrzyki wiedzą, że zgodnie z ich wiarą też są żydami?

Wszystko wskazuje na to, że głos zabierać zaczyna młode pokolenie wychowane na “wartościach katolickich”, których uczyli się na lekcjach religii w szkole. A to dopiero początek. Pamiętacie smarkacza, który porwał w Sejmie w Dniu Dziecka flagę Unii? To pokolenie będzie jeszcze bardziej radykalne.

Czy to są właśnie te wartości, o które Kościół wraz z PiS-em tak walczą? W tym pochodzie maszerowali nacjonaliści, którym wpajano na lekcjach religii i w Kościele zasady moralności katolickiej.

Młodzież Wszechpolska i ONR maszerują z hasłem na ustach — My chcemy Boga! A ja się zastanawiam czy Bóg by ich chciał? Czy było marzeniem Jezusa z Kazania na Górze, aby jego wizerunek trzepotał wraz z Falangą? Katolicyzm nie niesie za sobą Jezusowych wartości. Historia KK pokazuje, że to obłudna i niebezpieczna instytucja, która już raz podpisał Konkordat z Hitlerem, umacniając jego władzę.

Taka scena musi budzić niepokój. Bandyci rzucać kamieniami w policję, przecież to jest przestępstwo, atak na funkcjonariuszy państwowych w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. Problem w tym, że policja stała się taka jak Błaszczak i spółka. 

Siadaj kurwo… kwintesencja PiS.

Błaszczak, jeśli to prawda, że przehandlował spokój na marszach za legalizację symboli quasi-faszystowskich ugrupowań, zrobił najbardziej idiotyczną rzecz pod słońcem: wpuścił te organizacje do publicznej debaty i oddał im stolicę na czas święta narodowego, dając im trybunę tak gigantyczną, że zachodnia prasa określa ją jako największy faszystowski marsz na świecie. I zrobił tym samym z Polski dziwkę faszystów. Dziękuję ci, ministrze Błaszczaku. Pora zgodzić się z tym, co na pana temat powiedział swego czasu marszałek Dorn. I dodać, że Błaszczak nie jest ministrem, jest ministrem potiomkinowskim. Postacią wyciętą z tektury i posmarowaną mydłem, po którym wszystko zjeżdża. Jest też pożytecznym idiotą neonazistów, i to trzeba powiedzieć głośno.

źródło

Brawo więc dla biskupów, księży, proboszczów, wikariuszy, katechetów i specjalne oklaski dla Tadeusza Rydzyka, że tak bogobojnych katolików kształtują!

Please follow and like us:

Facebook Comments

One thought on “Zdrajcy Narodu, ale kto?

  1. Nie przypisywałbym wybuchu nacjonalizmu nauczaniu religii w szkole. Lekcje religii w szkole są na tyle autystyczne i nudne, że nikt ich nie bierze na poważnie. Przyczyną jest raczej zacieranie się pamięci o wojnie, której babcia już nie pamięta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *