Dudy – dęty drewniany instrument stroikowy

Prezydent milczy, gdy mu sumienie nie pozwala zakrzywiać rzeczywistość. Przy okazji społeczeństwo zobaczy, że prezydent dokładnie analizuje zgodność ustawy z konstytucją. I tak jest w przypadku kandydatury Syriusza Wolskiego na przewodniczącego Unii. Prezydent myśli szusując po górskich stokach, blokuje kolejkę do michy, modli się i kibicuje naszym sportowcom.

Tymczasem rządowi urzędnicy wygadują coraz większe bzdury, w obronie czegoś, czego się zwyczajnie nie da obronić. A skoro nie da się obronić, to należy reagować na ewentualną krytykę bezmyślnym klepaniem bzdur. Świerzym przykładem nałogowego mijania się z prawdą, jest wypadek pani premier Szydło.

 – Wszystko wskazuje na to, że prędkość samochodu z premier Szydło sięgała ok. 50 km/h. Błaszczak Pytany o to, czy auto BOR hamowało, odpowiedział, że nie wie. Jednak winny – zdaniem szefa MSWiA – jest już znany. – Zmieniając tor przejazdu, winny był kierowca fiata, jest sprawcą i przyznaje się – zaznaczył

Minister nie wie, czy kierowca hamował, ale za to wie, że na liczniku było około 50 km na godzinę zgodnie z przepisami ruchu. I co najważniejsze sprawca się przyznał więc koniec afery, a że sądy są zarobione, to prokurator wlepi małolatowi 5 lat za zagrożenie w ruchu lądowym.

… kierowca BOR wcisnął hamulec, gdy na liczniku było 85 km/h… Według szacunków audi w momencie wypadku jechało więcej niż 85 km/h. W miejscu, gdzie doszło do wypadku, obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.

natemat

Komentarz strony rządowej jest zgodny ze stanowiskiem Prezydenta:

Pomidor.

Fakt, że prezydent i rząd jest uzależniony od Kaczyńskiego, Macierewicza i Rydzyka nie budzi wśród organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa żadnych podejrzeń? Wiele wskazuje na to, że Prezydent Polski jest poddawany partyjnym naciskom i może być szantażowany. Z jakiegoś powodów woli złamać prawo niż sprzeciwić się piekielnej trójcy. Czy Antoni Macierewicz, który siedzi z nosem w sejfie z napisem; „Ściśle Tajne” ma wrażliwe informacje o Prezydencie RP?.

Andrzej Duda jest maszynką wyborczą, która nie potrafi się zatrzymać. Prezydent mentalnie tkwi w kampanii wyborczej. Jeździ po mniej znanych terenach i pokazuje się jako ludzki pan wśród gawiedzi, a gdy tylko napotyka bardziej złożony problem, zaszywa się w sobie znanych miejscach i duma jak tu wyjść z resztką twarzy.

 – Gdyby Andrzej Duda był poważnym prezydentem, to oczywiście zabrałby głos w kwestii obsady stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej. Ale niestety, mamy do czynienia z politykiem infantylnym, który nie dorasta do swojej funkcji – mówi prof. Kuźniar.

Prezydent jest w klinczu z Kaczyńskim, Rydzykiem i Macierewiczem do tego, gdy dołoży się różne głosy z Watykanu od Rydzyka i z Episkopatu to osoba, która nie ma kręgosłupa, a na dodatek jest rozgrywana we własnym środowisku, nie ma nic do zakomunikowania ponad to, co oficjalnie mówi partia.

Andrzejowi Dudzie, który był średnim studentem a później średnim politykiem z zaplecza Kaczyńskiego, trafił się „złoty róg”, w który może zadąć. Niczym biblijny Jozue w dudy, których dźwięk rozbije w drobny pył mury w społeczeństwie. Jak na razie prezydent woli grać na dudach, gdy mu partia dostroi wkład w długopisie. Zresztą teraz dudy, jako że są instrumentem zrobionym z drewniany, będą coraz bardziej popularne.

Please follow and like us:

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *