Po owocach ich poznacie…

Skoro żyjemy w kraju, w którym Kościół Katolicki dyktuje, w jaki sposób mają żyć obywatele, to ocena tego, co prezentuje ta wielowiekowa instytucja, jest uprawnione. Wierzący, gdy krytykuje się Kościół i jego kapłanów reagują tak, jakby atakowany był ich Bóg. Nic bardziej mylnego.

Katolicy robią poważny błąd, nie sprawdzając prawdziwości głoszonych im przez księży nauk, ponieważ te nauki nie mają nic wspólnego z Jezusem poza tym, że Kościół się na niego powołuje. Kapłani katoliccy głoszą dogmaty, które są niezgodne z biblią i dobrze o tym wiedzą. Monumentalne budynki, przepastne biblioteki, działa sztuki oraz cały kościelny blichtr Watykanu sprawiają, że katolickie dogmaty wydają się prawdziwe, przecież tylu uczonych teologów nie może się mylić!

Za każdym razem, gdy prowadzę dyskusje z katolikami, zdumiewa mnie ich niefrasobliwość w kwestiach zgodności nauk głoszonych z ambon, a prostymi zasadami wyłożonymi w ewangeliach. Byłem osobą wierzącą, więc pamiętam, w jaki sposób wiara w boga działa na człowieka. Dla ludzi poważnie traktujących boga, wiara staje się najważniejsza w życiu, więc siłą rzeczy należałoby zgłębiać wiedzę o tym, czego ten bóg tak naprawdę wymaga.

Lekkomyślnością jest pokładanie zaufania w naukach, które tworzone były w średniowieczu przez ludzi, którzy uważali kobiety za istoty niższe, mieli obsesję na tle ludzkiej seksualności, palili ludzi na stosach, nawracali pogan na wiarę ogniem i mieczem. W jaki sposób tacy ludzie mieliby otrzymywać dary ducha, żeby wykładać pisma i tworzyć boskie nauki? Przecież to absurd.

W myśl zasad wiary chrześcijańskiej, swoją wiedzę o niej trzeba zgłębiać poprzez czytanie biblii i sprawdzanie, czy przekazywane nauki są zgodne z nauczaniem Jezusa. Co więcej, jeżeli się chce moralizować i przekazywać swoje wartości innym, to trzeba wiedzieć, czy są one zgodne ze źródłem.

To wyznawca jest odpowiedzialny za swoją wiarę, a nie kapłan.

“Bracia zaś wyprawili zaraz w nocy Pawła i Sylasa do Berei; ci, gdy tam przybyli, udali się do synagogi Żydów, którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają. ” (Dzieje Apostolskie 17:10-11).

Tekst biblijne mają to do siebie, że można je tłumaczyć na różne sposoby i dorabiać do nich różne teorie, zgodne z własnymi przekonaniami. Dowodem na to są liczne związki wyznaniowe i sekty, które twierdzą ze świętym zapałem, że to właśnie oni doznali objawienia i że to ich zrozumienie jest tym prawdziwym, przy czym wszyscy oni czerpią wiedzę z tej samej księgi. Czemu, więc ich wersja ma być prawdziwa, a tamtych nie? Odpowiedź jest tylko jedna, ponieważ w to wierzą. Już sam ten fakt stawia każdą religię na przegranej pozycji, przecież wszyscy nie mogą mieć racji, nie ma tysiąca prawd, jest tylko jedna. Czemu twoja, a nie jego? Akt wiary niczego nie dowodzi poza tym, że ktoś w coś wierzy.

W manipulacji tekstami biblijnymi największe znaczenie ma relatywne podejście do treści, jedne wydarzenia są uznawane za prawdziwe, inne za przekaz symboliczny, taki eksperyment myślowy”. Konia z rzędem temu, kto mi wskaże podstawy i zasadność rozróżniania jednych tekstów od drugich, bez pokrętnej sofistyki i skakania po biblijnych wersetach, które były spisywane w różnych epokach historycznych.

Aby udowodnić, że kapłani katoliccy oszukują swoje owieczki, nie trzeba być teologiem, wystarczy tylko porównać katechizm z biblią. Powszechnie wiadomo, że Kościół zmienił dekalog. Praktycznie dalsze wywody powinny być zbędne, bo wyrzucenie jednego z dziesięciu przykazań bożych, jest grzechem przeciwko duchowi świętemu, a ten jest niewybaczalny.

Przechwytywanie

Wersja katolicka  

1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. 

2. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.

3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.

4. Czcij ojca swego i matkę swoją.

5. Nie zabijaj.

6. Nie cudzołóż.

7. Nie kradnij.

8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

Oryginalna treść drugiego przykazania brzmi

8 Nie uczynisz sobie rzeźby ani podobizny wszystkich rzeczy, które są na niebie w górze i które na ziemi nisko, i które są w wodach pod ziemią.

9 Nie będziesz się im kłaniał i służył. Bom ja jest Pan, Bóg twój, Bóg zawistny, który dochodzę nieprawości ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą,

Księga Powtórzonego Prawa 5, 6–21  Księga Wyjścia 20, 2–17

Kult obrazów, figurek, zębów, gwoździ, napletków, kawałków szmat to biznes, na którym kościół zarabia potężne pieniądze. Obrazy i figurki pełnią też ważną rolę psychologiczną, są z wizualizowanym substytutem boga, który mieszka w kościelnych budynkach, co podnosi ich rangę i dodaje całej instytucji dostojeństwa. Wyrzucenie drugiego przykazania, wiązało się z dalszymi manipulacjami dekalogiem, bo ilość przykazań musi się zgadzać, więc rozbito na połowę przykazanie dziesiąte.

Przechwytywanie
Księga Wyjścia 10 przykazanie rozdz. 20: 17

9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.

10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

Przechwytywanie
Księga Powtórzonego Prawa 10 przykazanie  5: 20,21

Oszustwo jakoś nie robi wrażenia na katolikach. Kapłani, którzy buzie mają pełne frazesów, sfałszowali dokument, który według biblii, Mojżesz dostał od samego Jahwe. Za mniejsze wykroczenia przeciw prawu, Jahwe wyżynał całe plemiona.

Nie ma w biblii żadnej wzmianki, która wskazywałaby na to, że Kościół ma prawo rozwijać nauki biblijne i ogłaszać nowe doktryny jako pochodzące od Boga. Kler, aby wypromować papiestwo oraz postawić swoje wyznanie ponad wszystkimi innymi, powołuje się na fragment z ewangelii Matusza 16: 18, 19.

“A ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go. I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie”

Jest to nie prawda.

Po pierwsze

Piotr nie był pierwszym papieżem w Rzymie.

Wszystkie rewelacji o dokonaniach Piotra w Rzymie, są wyssane z palca przez Ojców Kościoła. Piotr nigdy nie był w Rzymie, a mętne tłumaczenia teologów, że Babilon w domyśle oznaczał Rzym, to figura z cyklu eksperyment myślowy. Jaki Żyd, zamiast mówić Rzym, mówiłby Babilon? Natomiast dość dobrze opisana jest historia Piotra przez Euzebiusza w dziele „Historii Kościoła”: „drugim następcą Piotra na stolcu biskupim w Antiochii był Ignacy z Antiochii († ok. 110) „

Orygenes i Hieronim również potwierdzają, że Piotr był biskupem Antiochii, żaden z nich nie podaje wzmianki, jakoby miał zrezygnować z tej funkcji, więc należy założyć, że pełnił tę funkcję do końca życia.

Wolter z pokrętnych tłumaczeń teologów tak się śmiał:

 „Jak źle muszą stać sprawy, skoro po to, by udowadniać, że ten oto Piotr był w Rzymie, [ludzie] widzą się zmuszeni twierdzić, że przypisywany mu List, datowany w Babilonie, w rzeczywistości został napisany w Rzymie… zgodnie z taką interpretacją list datowany w Petersburgu musiałby być napisany w Konstantynopolu”

Watykan zbudował ten mit, aby uzasadnić swoje położenie geopolityczne, wynikające ze związków politycznych z władcami starożytnego Rzymu. Watykan prowadził i prowadzi dalej cyniczną grę polityczną, posługując się w tym celu pożytecznymi idiotami, takimi jak rządzący nami dziś politycy PiS-u, fałszuje historię i ukrywa fakty.

Po drugie:

Kościół katolicki nie był zbudowany na Piotrze, tylko wybudował się sam na sobie.

Piotr był pierwszym, który pokazał poganom ewangelię, związywanie i rozwiązywanie dokonywało się przez głoszenie nauk Jezusa, a nie przez zmyślone tradycje rzymskokatolickie. Kościół naucza, że swój początek bierze w śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa, około 30 roku n.e. Twierdzi, że jest Kościołem, za który umarł Jezus, Kościołem ustanowionym i zbudowanym przez Apostołów. I jest to kolejne minięcie się z prawdą, ponieważ nie może dobre drzewo wydawać złych owoców, ani głosić ewangelii sprzecznej z tą, którą przekazał Jezus i jego pierwsi uczniowie.

W nowym Testamencie nie ma żadnych wzmianek o tym, że: Marii jest królową, o adorowaniu Marii, jej wniebowstąpieniu, wiecznym dziewictwie, niepokalanym poczęciu, ani o tym, że jest współ-odkupicielką i mediatorką. W biblii nic nie ma na temat: papiestwa, przyjmowania sakramentów, apostolskiej sukcesji, chrztu niemowląt, wyznawania grzechów kapłanom, czyśćca, kultu świętych, Bożego Narodzenia, odpustów, trójcy świętej i wielu innych wymysłów. Lista dogmatów 

“WIERZĘ W ŚWIĘTY KOŚCIÓŁ POWSZECHNY”

750 Wiara, że Kościół jest “święty” i “powszechny” (“katolicki”) oraz że jest “jeden” i “apostolski” (jak dodaje Symbol Nicejsko-Konstantynopolitański), jest nieodłączna od wiary w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.

W tym wyznaniu zamyka się cała prawda o Kościele — katolicy muszą wierzyć w Kościół. Połączenie bezpośrednio instytucji państwowych ze wszystkimi świętościami spowodował, że Kościół stał się ponad oceną społeczną. Kwestię zwierzchności i bycia ponad prawem dopełniło ukute powiedzenie, że „Kościół jest święty, ale i grzeszny, bo składa się z grzesznych ludzi”. W ten sposób można każdą patologię zracjonalizować, pedofile w sutannach są chronieni po śmierci, chowa się ich w kapłańskich szatach, bo są częścią tego grzesznego Kościoła. Instytucja jest dalej chroniona, mimo że wydaje zgniłe i fałszywe owoce.

Przechwytywanie
Ewangelia Mateusza 7: 15 – 23

Kościół katolicki powstał w wyniku kompromisów, pomiędzy chrześcijaństwem a otaczającymi go religiami pogańskimi. Urzędnicy Watykanu zaprzeczają pogańskiemu pochodzeniu swoich wierzeń i praktyk, przykrywając tę prawdę skomplikowaną teologią, dziwacznymi objawieniami, „tradycją Kościoła”. Kościół dokonał swojego rodzaju cudu marketingowego: „schrystianizował” religie pogańskie i „spoganizował” chrześcijaństwo.

Katolicyzm to tylko katolicyzm, biskupi nie powinni powoływać się na wartości chrześcijańskie i szastać nimi na lewo i prawo, ponieważ ich nie reprezentują, są tylko i wyłącznie przedstawicielami Watykanu na polskiej ziemi.

Po owocach ich poznacie… w przypadku Kościoła wystarczy poczytać wypowiedzi takich kapłanów jak Rydzyk, Oko, Dziwisz, Długosz, Głodź itp. Wystarczy posłuchać, co mają do powiedzenia wychowankowie kapłanów tacy jak Terlikowski, Pawłowicz, Macierewicz, Sobecka, Kempa.

Po owocach ich poznacie…

Ewangelia Mat 5; 43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził 20.

44 A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; 45 tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

46 Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? 47 I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?48 Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

Skoro jest taka zasadnicza różnica między nauką Jezusa, a tym co prezentują wychowankowie kapłanów, to oznacza, że coś jest nie tak z kościelnymi naukami.

Dociekliwym katolikom, polecam analizę tej części biblii “Zapowiedź upadku “Wielkiego Babilonu”

Please follow and like us:

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *